wywiady z gośćmi – video

Wywiady z gośćmi, czyli coś, czego nie ma w ofercie żaden inny fotograf ślubny!

Na każdym weselu około godziny 22, gdy gościom rozwiążą się już języki, chowam na chwilę aparat i wyjmuję dyktafon. Moje dziennikarskie zacięcie zachęca mnie do tego, żeby z wesela wynieść dla Was jak najwięcej wspomnień, bo przez stres często się z niego niewiele pamięta. Swoją ofertę kieruję zwłaszcza do par, które nie zatrudniają kamerzysty, bo ta forma pamiątki, to coś więcej niż nieruchome fotografie.

 

Kolega: Ja tam myślę, że im trochę mama i tata kazali… Ale! Mogę się mylić… Ups, mam nadzieję, że nie poznają mnie na tym nagraniu po głosie :D

 

W moich rozmowach z gośćmi padają zazwyczaj luźne pytania o to, jak bawią się oni na weselu, czego życzą parze młodej, ale często temat zbacza na inne śmieszne, pikantne rejony i anegdotki z życia. Pojawiają się zwierzenia, opowieści o emocjach, wspomnienia z dzieciństwa a także dywagacje na temat tego, jak dobrała się para młoda, ile ze sobą wytrzyma, kto rządzi w związku itp. Jest to szczególnie wartościowa pamiątka, gdyż poświęcam uwagę Waszym najbliższym: rodzeństwu, rodzicom, dziadkom i najbliższym przyjaciołom. Jest to okazja, żeby Wasi goście mogli powiedzieć Wam coś od serca, co czasem trudno powiedzieć prosto w oczy albo przeciwnie coś, co rozśmieszy Was nawet odsłuchiwane za 20 lat.

 

 

Kuzyn: Agnieszko, Maćku, dziękujemy Wam za wspaniały dzień, wesele jest naprawdę cudowne. Nie spodziewałem się aż tak dobrej imprezy…

Mama panny młodej (wchodzi w słowo): No jak to, nie wierzyłeś w nas?!

Kuzyn: Ha ha rodzina naprawdę nie zawiodła!

 

Wywiady są przeprowadzane na osobności, w cichym miejscu oddalonym od stołów i parkietu, pojedynczo lub w grupkach – żeby było raźniej. Bywa, że moje pytania są zbędne lub stanowią tylko niewielką pomoc, ponieważ uczestnicy nagrania przejmują pałeczkę i rozmawiają żywo między sobą. Każda taka rozmowa jest montowana, więc nikt nie musi się stresować, że pod wpływem alkoholu powie coś niestosownego lub się przejęzyczy.

Po powrocie do domu, gdy zdjęcia są już wyretuszowane, wybieram kilkadziesiąt z nich i tworzę z nich pokaz slajdów. Jest to skrót z całego dnia zaślubin. Oglądając go, w tle usłyszycie głosy Waszych weselnych gości, co spowoduje, że zdjęcia i cała pamiątka stanie się wręcz namacalnie żywa.

 

Siostra: To ja Wam jeszcze życzę, żebyście każdą swoją rocznicę związku spędzali na ostatnim metrze sopockiego molo… już Wy wiecie jak…

 

Uwaga: odnotowano częste przypadki płaczu ze wzruszenia i utratę oddechu z powodu śmiechu w trakcie oglądania :)

 

 

 

 

Więcej wywiadów pod tym linkiem: Wywiady z gośćmi weselnymi + fotografie ślubne