Plener ślubny w Gdyni Orłowie
„CHCĘ TU ZOSTAĆ…” powiedziała z zachwytem Panna Młoda, gdy dotarliśmy na miejsce sesji.  Orłowo to dla tubylców często miejsce oklepane, ale przyjezdnych rozkochuje w sobie od pierwszego wejrzenia. Ja zachwycam się tym miejscem już od pięciu lat i to za każdym razem tak, jakbym widziała je po raz pierwszy :) Patrycja i Adam przyjechali tu za mną aż z Kolna. To już druga Para Młoda z moich rodzinnych stron, z Podlasia, którą zaprosiłam na nadmorski plener. Mam nadzieję, że widząc takie zdjęcia nie żałują przejechanych kilometrów.Zwłaszcza, że zaraz po sesji zaczął się ich miodowy, bałtycki weekend. Jeśli tak jak Patrycja i Adam chcecie mieć oryginalną, nietuzinkową pamiątkę z podróży poślubnej, zapraszam Was na Trójmiejskie plaże, które znam jak własną piaskownicę (a może nawet kieszeń;) To pewne. Nikt z Waszych znajomych, zwłaszcza jeśli mieszkacie daleko w głębi Polski, nie będzie miał podobnych zdjęć w albumie. Nie ma nic piękniejszego niż welon unoszony przez bryzę.
Ślubne zdjęcia w wodzie!
To była zwariowana sesja. Spontaniczna i zabawna. Zupełnie inna niż typowe ślubne sesje. Zrobiliśmy  ją pewnego wakacyjnego popołudnia w 2013 roku na plaży w gdańskim Brzeźnie. Para Młoda swój ślub i „oficjalny” plener w rodzinnym Kazimierzu miała już dawno za sobą, jednak to Gdańsk jest miejscem, które wybrali na rozpoczęcie swojego wspólnego życia. Zapragnęli więc również tutaj, nad morzem, zrobić sobie pamiątkowe zdjęcia, które będą symbolem ich nowej drogi. Odważnego i wyluzowanego fotografa, który wejdzie razem z nimi i aparatem do wody, szukali na forum internetowym. Elektronika i słona woda to połączenie, które się wyjątkowo nie lubi, ale zaryzykowałam i wysłałam swoją ofertę. Przypadliśmy sobie nawzajem do gustu, bo ja też uwielbiam Bałtyk i jest on bardzo często tematem moich zdjęć. Co ważne, nie odstraszyły nas burzowe chmury unoszące się nad naszymi głowami. Cały dzień padało, ale na czas zdjęć zaświeciło piękne słońce, a woda mimo deszczu była bardzo ciepła! Skąd wiem, że była ciepła? Bo nie omieszkałam wejść do wody razem z młodymi! Trash the dress – tak można podsumować nasze wspólne poczynania. Jestem ciekawa, czy suknię ślubną udało się potem wyczyścić z glonów :) To nie była ani pierwsza, ani też ostatnia sesja ślubna, którą wykonywałam na plaży i […]
Kolno. Przygotowania do ślubu
Przygotowania to mój ulubiony moment z dnia ślubu. Miło jest patrzeć zwłaszcza na Panny Młode, co robią, by tego dnia wyglądać jak najpiękniej. Lubię obserwować, jak krok po kroku powstaje ich makijaż i fryzura i jak z każdą chwilą stają się pewniejsze siebie. A pewność ta czyni je jeszcze piękniejszymi! Zdjęcia te wykonałam podczas współpracy z Izabelą i Hubertem, których ślub odbywał w sierpniu 2014 roku w Kolnie. Był to dla mnie ogromny zaszczyt, że mogłam towarzyszyć im przez cały dzień. A był to przecież najważniejszy dzień w ich życiu! W domu Panny Młodej panowała magiczna atmosfera. Z jednej strony spokój, z drugiej gwar przewijających się przez dom ludzi. I piękne popołudniowe światło, które wpadało przez uchylone okno i otwarte na oścież drzwi. Klimatyczne światło w fotografii jest według mnie najważniejsze! Tego dnia miałam szczęście, nie zabrakło mi ani ciekawego światła, ani ciekawych wydarzeń, które stały się treścią moich ślubnych kadrów. Jeśli szukasz fotografa ślubnego i podobają Ci się zdjęcia, jakie wykonałam dla Izy i Huberta, napisz do mnie lub zadzwoń. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w Twoim albumie również pojawiły się piękne fotografie. Pracuję na terenie całej Polski, zwłaszcza w jej północnej części: Podlasiu, Mazurach, Kaszubach i Pomorzu.