kim jestem

13565451_1160592940637844_241982624_n

Aleksandra Polkowska – fotograf ślubny

Opowieść o tym kim jestem, zacznę od powiedzenia Wam, kim nie jestem ;) Otóż na pewno nie jestem fotografem z przypadku. Mam wiedzę i wykształcenie stricte fotograficzne, a na swoim koncie osiągnięcia w konkursach i wystawy zdjęć. „Zdjęciarka” to legalnie działająca, zarejestrowana w Polsce firma z wymaganymi przez Kościół uprawnieniami do rejestrowania wydarzeń takich jak śluby czy chrzty.

Doświadczenie i szkoła  

Pracowałam między innymi dla Radia Plus, portali internetowych Dlastudenta.pl i CDN, dla różnych komórek Uniwersytetu Gdańskiego i w Wirtualnej Polsce. Od kilku lat ściśle współpracuję z Cyfrowe.pl, największym polskim sklepem foto&video, dla którego fotografuję, piszę bloga o fotografii i recenzuję sprzęt. Dyplom z wyróżnieniem i profesję plastyka fotografika zdobyłam natomiast w uznanej Sopockiej Szkole Fotografii WFH. Warsztatów i wykładów, w których brałam udział nie sposób tu jednak wymienić.

Umiejętności

Moją specjalizacją w ostatnich latach stała się fotografia ślubna, która jest specyficznym połączeniem portretu i reportażu. Wykonuję także sesje rodzinne, dziecięce, noworodkowe, ciążowe, portretowe, korporacyjne, wizerunkowe oraz fotorelacje z wydarzeń kulturalnych, eventów firmowych i rodzinnych uroczystości.

Styl pracy

Sesje zdjęciowe wykonuję w studio, w plenerze lub wnętrzach. Powstają one we wszystkich warunkach pogodowych, okrągły rok. Robiłam już zdjęcia fruwając na paralotni, sterując dronem, pływając jachtem, a nawet pod wodą, co koniecznie chciałabym jeszcze powtórzyć. W swojej pracy stawiam na naturalność, dzienne światło i prawdziwość wydarzeń bez reżyserowania.

Podejście do pracy

Wrażliwe oko portrecisty i refleks reportera to nie wszystko, co mam do zaproponowania. W każde zlecenie wkładam całe serce, ogrom wrażliwości i pracowitości, żeby widzieć Wasze uśmiechy nie tylko w trakcie weselnej zabawy, ale też w momencie, kiedy otworzycie album ze zdjęciami zadowoleni z efektów.

Osobowość

Mówią, że mam zachłanne oczy, bo wszędzie widzę zachwycające rzeczy, obok których inni przechodzą obojętnie. Jestem chytra zwłaszcza na ludzkie uśmiechy, które łapię w aparat co do jednego :) Prawdziwe i szczere ludzkie emocje to coś, co jako reporter lubię najbardziej.