Projekt dyplomowy

Oliwa Nie Sniło się Andersenowi

„Oliwa – nie śniło się Andersenowi” to cykl fotografii wykonany na potrzeby pracy dyplomowej w Sopockiej Szkole Fotografii WFH. Dyplom obroniony z wyróżnieniem w 06.2014 dał mi tytuł plastyka fotografika. Po sukcesie szkolnym nadszedł czas na pokazanie zdjęć szerszej publiczności. W drugiej połowie lipca 2014 wernisaż wystawy w Galerii Sztuki „Warzywniak” umiejscowionej w samym sercu gdańskiej Oliwy otworzył prezes Fundacji Wspólnota Gdańska Pan Andrzej Stelmasiewicz. Zdjęcia w ogromnym formacie (ponad metr szerokości) można było oglądać na ścianach galerii przez dwa tygodnie. Obecnie zachęcona sukcesem wystawy pracuję nad drugą częścią cyklu. Poniżej mały komentarz na temat idei projektu, a na dole strony, pod zdjęciami recenzja Pana Rafała Radwańskiego.

 

Tematem projektu jest jedna z dzielnic Gdańska- Oliwa. Z przestrzeni miejskiej wyodrębniona, a następnie sfotografowana została jej najstarsza część. Prezentowane fotografie powstawały w okresie styczeń-czerwiec 2014 m.in. na ul. Derdowskiego, Asnyka, Liczmańskiego, Cystersów, Obrońców Westerplatte, Polanki, Podhalańskiej, Kwietnej, Leśnej i ich okolicach, a także na wieży widokowej na Pachołku oraz w Parku Oliwskim.

Szczególną uwagę podczas fotografowania poświęciłam ulicom, budowlom i ich detalom, miejscom rozumianym jako mikroświaty, a także śladom ludzkiej działalności (choć bez udziału w kadrze samych ludzi). Nade wszystko jednak celem projektu było ukazanie wyjątkowości i urokliwego charakteru Starej Oliwy. Projekt ten to niestandardowe podejście do tematu fotografii miasta. Nie jest to popularne „street foto” ani fotografia architektury, chociaż zdjęcia przedstawiają przestrzeń miejską. Jest to coś pomiędzy kreacją a relacją, pomiędzy fantazją, a daniem świadectwa z tego, co dzieje się w Oliwie. Ta znajdująca się w centrum metropolii dzielnica jest na mapie Trójmiasta specyficzną enklawą, nastrojową przestrzenią pełną zieleni, ciszy i magicznego światła, dzięki któremu miejsce to jest jak „z innej bajki”.

Parafrazując słowa Wiliama Szekspira, że „są na niebie i ziemi rzeczy, które nie śniły się filozofom”, stwierdzić można, że w Oliwie dzieją się rzeczy, które nie śniły się nawet Andersenowi.

Baśniowy charakter tego miejsca pomógł zarejestrować na fotografiach obiektyw zwany Mazuronem. Nietypowa konstrukcja obiektywu tilt & shift stworzonego przez gdańszczanina Marka Mazura umożliwia uzyskanie efektów znanych z klasycznej fotografii wielkoformatowej na współczesnej „niepełnoklatkowej” matrycy. To dzięki niemu oliwskie kamienice wyglądają na zdjęciach jak domki dla lalek, a światło załamuje się rysując tęczę. Poza technicznymi walorami obiektywu, który umożliwia m.in. duże manipulacje z płaszczyzną ostrości, ma on jeszcze jedną wyjątkową cechę:

Pozwolił mi na fotografowanie nie tego co widzę, lecz tego, co myślę i czuję. Te zdjęcia są w równym stopniu o mnie, co o Oliwie.

 

Gdansk Oliwa foto
Gdansk Oliwa fotografia
Gdansk Oliwa zdjecie      Gdansk Oliwa

Gdańsk Oliwa      Gdansk Oliwa

Oliwa w Gdansku       Gdansk Oliwa

Gdansk Oliwa      Gdansk Oliwa

Gdansk Oliwa
Gdansk Oliwa
Gdansk Oliwa
Gdansk Oliwa
Gdansk Oliwa       Gdansk Oliwa

Gdansk Oliwa       Aleksandra Polkowska
Gdansk Oliwa      Aleksandra Polkowska

Gdansk Oliwa
Gdansk Oliwa

 

Atmosfera Oliwy, najbardziej zjawiskowej dzielnicy Gdańska inspiruje wielu artystów. Do tego grona zaliczyć można także Aleksandrę Polkowską, absolwentkę Sopockiej Szkoły Fotografii WFH. Zaprezentowane w oliwskiej Galerii Sztuki „Warzywniak” fotografie stanowią próbę ukazania specyficznego i niepowtarzalnego „ducha miejsca”. Kierunek formalnych poszukiwań Aleksandry Polkowskiej dobrze oddaje sam tytuł wystawy :” Nie śniło się Andersenowi”. Słowa Edwarda Hartwiga : ” Fotografia to sztuka wizualna, którą można realizować tradycyjnymi metodami ale warto sięgać też do świata wyobraźni, fantazji’ wydają się być bliskie także twórczym decyzjom autorki oliwskiej ekspozycji.

W ukazaniu całego wachlarza ulotnych nastrojów Aleksandrze Polkowskiej pomógł specjalny obiektyw tilt & shift „Mazuron”, wykonany przez gdańskiego konstruktora, prawdziwego „człowieka renesansu” Marka Mazura. Trudno polemizować z trójmiejskim wynalazcą gdy mówi, że „fotografowanie tym obiektywem to ciekawa i tajemnicza przygoda”. W przypadku Aleksandry Polkowskiej „Mazuron” stał się skutecznym narzędziem służącym poszerzeniu skali artystycznej wizji.

Część prac może budzić skojarzenia z makietami i domkami dla lalek ; przypominają swoją stylistyką dokonania słynnego australijskiego fotografa Bena Thomasa, znanego także jako ” zmniejszacz miast’ ( ” city shrinker”). Kameralna gdańska dzielnica nie jest ( na szczęście) metropolią i także to zadecydowało, że autorka skoncentrowała swoją uwagę głównie na uwiecznianiu melancholii oplatającej urokliwe zakątki. Ambicją Aleksandry Polkowskiej stało się odkrywanie i utrwalanie niepowtarzalnego piękna miejsc często położonych z dala od turystycznego zgiełku. Ich niezwykła , czasem nieoczywista uroda inspiruje do balansowania między rzeczywistością a wyobraźnią, zachęca do wsłuchiwania się w nieme opowieści.

W miejscu tak nastrojowym jak Stara Oliwa rezygnacja z dokumentowania na rzecz interpretacji przychodzi dużo łatwiej niż w innych dzielnicach Gdańska. Widoczne w jej przestrzeni okruchy przeszłości, specyficzna aura wyzwolenia z dyktatu upływającego czasu, inspirują szczególnie tych twórców, którym bliska jest poezja a do tej grupy zalicza się właśnie Aleksandra Polkowska. Dla piszącej także wiersze autorki oliwskiej wystawy słowo ma istotne znaczenie. Polkowska „uczy swoje fotografie mówić” co może stać się w przyszłości fundamentem pod budowę autonomicznego imperium wyobraźni. W świecie imaginacji nie ma przecież ograniczeń choć to właśnie przywołany przez trójmiejską artystkę Hans Christian Andersen stwierdził że: ” Rzeczywistość przerasta często  najpiękniejszy nawet sen”. Dzieje się tak szczególnie wtedy, gdy jest to rzeczywistość tak magiczna jak ta, która wypełnia oliwskie uliczki.


 

Rafał Radwański urodził się w roku 1967. W latach 1989-1994 studiował na Wydziale Malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku.  W roku 1996 przebywał w USA, gdzie pracował w charakterze tłumacza na Uniwersytecie Radford, Virginia. W latach 1999- 2004 był trójmiejskim dziennikarzem miesięcznika „City”; pisał artykuły o sztuce współczesnej, wywiady, reportaże. Współpracował z gdańskim dodatkiem „Gazety Wyborczej”, warszawskim wydaniem „City” i Gdańskim Towarzystwem Przyjaciół Sztuki Pracował również przy organizacji wystaw. Pisze teksty krytyczne, recenzje i wstępy do katalogów.