Plenerowy ślub w Hotelu Hubertus – dużo zdjęć i inspiracji
Ten plenerowy ślub w Hotelu Hubertus zapadnie mi na długo w pamięć. Plenerowe śluby nie zdarzają się często. Przeważnie fotografuję jeden, góra dwa takie wydarzenia w roku. Uwielbiam je najbardziej na świecie. Dzienne światło, romantyczny nastrój, nikomu nie przeszkadza chodzący dookoła fotograf, bo nie zakłóca poważnej, katedralnej modlitwy ani kazania, podczas którego musimy stąpać na palcach. Nie ma też często zagraconych i ciasnych ścian urzędu cywilnego i Marsza Mendelssohna grającego z radiomagnetofonu. Na ślubie Natalii i Bartka podczas ich plenerowy ślub w Hotelu Hubertus było dokładnie tak jak można sobie wymarzyć. Zielono, słonecznie, przyjaźnie i pachnąco. Niedaleko stajni, pomiędzy labiryntem żywopłotów, nad starodawną fontanną… Cała impreza działa się w jednym miejscu. Najpierw przygotowania w hotelowym pokoju, pięknym i eleganckim. Potem ceremonia w zielonym ogrodzie nad stawem i na koniec tańce w restauracji połączonej z oszkloną werandą. Niesamowite wrażenie wywarł na mnie moment podania tortu weselnego, który państwo młodzi kroili na dworze! W romantycznym świetle, które biło od znajdującej się w środku ogrodu starodawnej fontanny, pomiędzy ogromnymi zielonymi żywopłotami ze światłami okien w oddali… Sceneria niczym z bajki. Zdradzę Wam ciekawostkę. Część pokoi dla gości weselnych Hotelu Hubertus znjaduje się nad stajnią! Przez okno słychać było rżenie koni a przed budynkiem unosił się swojski […]
Zdjęcia ślubne – w jakiej formie oddaję Waszą pamiątkę?
Moje pary młode same decydują w jakiej formie chcą otrzymać swoje zdjęcia ślubne. Opcji jest co najmniej kilka, a decyzja zapada już po ślubie. Trzy najczęściej wybierane opcje to: Drukowany album + pendrive Odbitki + pendrive w drewnianej retro skrzyneczce Pendrive dla pary młodej + płyty DVD dla rodziców Oczywiście jest tu mnóstwo wariantów. Albumy mogą być w co najmniej dwóch formatach 30×30 lub 20×30 i być w różnych okładkach: z płótna introligatorskiego lub ekoskóry albo z grafiką na froncie. Odbitki mogą być w różnych formacie a sama skrzyneczka z ciemnego drewna lub jasnego. W opcji trzeciej mogą być trzy pendrivy albo płyty. Jest jeszcze cała masa pomysłów na to, jak obdarować rodziców, chrzestnych, dziadków, świadków i innych gości obecnych na weselu lub nie. Zdjęcia obok pokazują komplet, jaki otrzymali Natalia i Bartek. Z tego pięknego plenerowego ślubu zapamiętam na długo dekoracje, zwłaszcza kwiaty, które postanowiłam wykorzystać przy projektowaniu nadruków. Pendrive z grawerem miał pojemność 8 GB, płytki to wersja DVD w zupełności wystarczająca na nagranie zdjęć z całego dnia i pleneru. A nawet jeszcze troszkę miejsca zostanie, żeby dograć zdjęcia wykonane rodzinnym aparatem albo smartfonami przez gości. Tak, żeby mieć całą pamiątkę w jednym miejscu. Podoba Wam się taki […]
Cudowny plener ślubny na Kaszubach
Nowe, nieznane miejsca na plener ślubny Kaszuby jeszcze do niedawna nie były mi w ogóle znane. Jako trójmiejski słoik, znałam je tylko z nazwy i przez wiele studenckich lat nie zapuściłam się w tej rejony, żeby to sprawdzić. Miasto wchłonęło mnie na dobre. Gdy miejskie ścieżki nie kryły już przede mną żadnych tajemnic, parom młodym zaczęło nudzić się Orłowo a tłumy w Parku Oliwskim zaczęły przerażać, postanowiłam szukać alternatyw. Zaliczyłam kajak przy Złotej Górze, spacer po Kartuzach i narty w Wieżycy. I w końcu wybrałam się tam na zdjęcia, na swój pierwszy plener ślubny na Kaszubach. Dlaczego sesja ślubna na Kaszubach to dobry pomysł? Ola i Piotr nie chcieli mieć zdjęć tam, gdzie wszyscy ich znajomi. Bali się również spojrzeń gapiów, których pełno na plaży w Trójmieście. Mimo iż są z Elbląga i na sesję mieli spory kawałek, umówiliśmy się w samym sercu Kaszub. Szliśmy przez łąkę, ogródki letniskowe, później przez kawałek bagna i pokrzywy aż trafiliśmy na pomost z przycumowanym do niego łodzią. Nie pytaliśmy o pozwolenie, choć pomost wyglądał na prywatny. W pobliżu nie było jednak nikogo. Tylko my, trzciny i tafla jeziora. No i dwóch moich asystentów, którzy pomagali mi z oświetleniem ;) Pięknie zachodzące słońce zrobiło na zdjęciach […]
07 Lis 2017 in fotografia ślubna, by
Plenerowa sesja ślubna w szczerozłotym zbożu
Plenerowa sesja ślubna – gdzie ją zorganizować? Na miejsce plenerowej sesji ślubnej Państwo Młodzi wybierają zazwyczaj miejsca modne i charakterystyczne dla miast, z których pochodzą. Najczęściej wybieranym miejscem na plener ślubny w Gdyni jest molo w Orłowie oraz miejski bulwar. W Gdański robimy zdjęcia na starówce, w Parku Oliwskim albo na molo w Brzeźnie. A co wtedy, kiedy jest to niemożliwe? Iza i Mateusz też marzyli o sesji nad morzem. Te jednak było daleko a pogoda kapryśna. Zdecydowaliśmy się zostać pod Łomżą, gdzie odbywało się wesele i wykorzystać to co mamy za oknem. Spotkaliśmy się od razu po weselu, w poniedziałek, dosłownie za płotem rodzinnego domu Panny Młodej w Motyce (wieś pod Łomżą). Wiejski krajobraz, pole przed żniwami w najdostojniejszym momencie roku, kiedy jest dosłownie szczerozłote. Mimo nadciągającej burzowej chmury, cieszyliśmy się tymi kolorami… Dopiero na koniec sesji, gdy drobne krople zaczęły spadać nam na czoła, wróciliśmy na podwórko. Ktoś z rodziny Izy krzyknął „Izka, gdzie masz taczkę?!”. Razem z taczką znalazły się też widły a w Młodych wstąpił szał! Zmienili się nie do poznania. Żeby zobaczyć, o czym mówię, musisz spojrzeć na ostatnie zdjęcia z tego wpisu… To chyba moje ulubione ślubne zdjęcie, jakie kiedykolwiek zrobiłam! Nietypowa plenerowa sesja […]
Dlaczego warto zrobić ślubną sesję plenerową nawet jeśli pobieracie się w październiku?
Czy plenerowa sesja ślubna jesienią to dobry pomysł? Na pewno w Waszych głowach pojawia się takie pytanie, jeśli pobieracie się pod koniec września lub w październiku. Zdarza się, że temperatura bliska jest wtedy zeru a słońca jak na lekarstwo. Są lata, że polska złota jesień pojawia się na kilka dni albo nie przychodzi wcale. Dlaczego mimo wszystko nie warto wyrzucać z pakietu sesji plenerowej? Spójrzcie na tę sesję w Parku Oliwskim a poznacie odpowiedź! 1. Elastyczny grafik – czekamy na dobrą pogodę do skutku Latem mój grafik jest dosyć gęsto usłany zleceniami. Ślubne sesje plenerowe wykonuję tylko w dni powszednie rano lub późnym popołudniem. Jesienią, gdy zleceń jest mniej, możecie przebierać w wolnych datach jak w ulęgałkach. Sesja może odbyć się w weekend, przez większość dnia, niekoniecznie o wschodzie lub zachodzie słońca. Jeśli pogoda zawodzi możemy przekładać termin sesji aż w końcu pojawi się odrobina słońca. Będziemy cierpliwi i zdeterminowani jednocześnie. 2. Odpowiednie ubranie – kożuszki i pelerynki też wyglądają świetnie Państwo młodzi nie muszą pozować na sesji w wydekoltowanej sukience i cienkiej koszuli. No chyba, że będą bardzo uparci. Jak widać na zdjęciach do tego wpisu, Dominika i Marek świetnie znosili niską temperaturę, ale na kilku kadrach pozują w […]
Zimowa sesja narzeczeńska w Sopocie
Dlaczego warto wykupić sesję narzeczeńską u swojego fotografa ślubnego? Sprawdzicie, jak idzie Wam przed obiektywem, który profil jest lepszy, jakich min lepiej nie robić. Doświadczenie w pozowaniu przełoży się na poczucie komfortu w dniu ślubu, obiektyw nie będzie Was już tak peszył. Poznacie lepiej fotografa, kim jest, jaki ma styl pracy, dzięki temu będziecie lepiej rozumieć się w dniu ślubu. Uwierzcie, takie porozumienie naprawdę przekłada się na jakość reportażu ślubnego! Ocenicie jakość zdjęć na własnej skórze, dosłownie i w przenośni, tzn. czy stosowany retusz i kolorystyka pasują do Was. Patrząc na zdjęcia w portfolio można je widzieć znacznie łaskawiej niż te, które samemu się zamówi. Zdjęcia z sesji możecie wykorzystać do druku zaproszeń, dekoracji sali weselnej lub dać rodzicom w prezencie. W trakcie ślubu fotograf wykona Wam mnóstwo zdjęć. Warto mieć pamiątkę także z innego okresu życia. Sesję narzeczeńską możemy zrobić nawet półtora roku przed ślubem, a najpóźniej miesiąc przed. Sesja narzeczeńska może zastąpić sesję ślubną, jeśli jej wykonanie nie jest możliwe (np. gdy nie chcecie pozować w oficjalnych strojach albo prosto po ceremonii wyjeżdżacie za granicę). Jeśli ślub jest zimą, sesję narzeczeńską warto zrobić latem i odwrotnie, żeby zdjęcia w albumie były różnorodne. Termin swojego ślubu możecie zarezerwować już […]
20 Lut 2017 in fotografia ślubna, by
Sesja narzeczeńska – pomysł jak podziękować rodzicom w trakcie wesela
Zimowa sesja narzeczeńska to wyzwanie. Mróz wkrada się pod kurtki, ale miłość… ogrzewa od środka :) Trzeba się po prostu dużo ruszać, dużo przytulać i mocno kochać Na zimową sesję plenerową wybraliśmy się do Sopotu. Trafiliśmy tam właściwie w ostatniej chwili, gdy zima dawała powoli za wygraną, a śnieg odparowywał w nieznane. Brzeg morza jeszcze kilka dni temu skuty lodem, zaczął się znowu melodyjnie kołysać. Wszystko było białe, nawet łabędzie świetnie wtapiały się w krajobraz. Całe miasto otuliła mglista kołderka. A my… wykorzystaliśmy romantyczne zimowe tło, by zrobić niespodziankę rodzicom Ani i Michała! Podziękowania dla rodziców W trakcie każdego wesela ma miejsce pewne wzruszające wydarzenie. Podziękowania dla rodziców. Słyszymy wtedy ważne słowa, widzimy łzy wzruszenia, ludzie padają sobie w ramiona, następnie ktoś z zaplecza przynosi kwiaty i czekoladki i po minucie zadumy wracamy do hucznej zabawy. Ania i Michał nie chcieli, by na kwiatach i czekoladkach się skończyło. Chcieli podarować swoim rodzicom coś, co będzie im wiecznie przypominało o tym, jak bardzo ich kochają i jak bardzo są im wdzięczni. Wspólnie wymyśliliśmy pewien plan… Sesja narzeczeńska razy trzy Żeby pokazać upływ czasu i niezmienność uczuć wypełniających ich serca, spotkaliśmy się aż trzy razy i to w trzech miastach! Pierwszą sesję […]
28 Sty 2017 in fotografia ślubna, by
Elegancka sesja ciążowa na tle zabytkowej gdańskiej restauracji
Najpierw była sukienka. Ciążowa, soczyście czerwona i elegancka, niczym na bal. Tak spodobała się w sklepie Natalii, że nie potrafiła jej sobie odmówić. Tylko… pojawił się problem. Jak ją wykorzystać, żeby nie mieć poczucia wyrzuconych w błoto pieniędzy? I tak oto pojawił się pomysł na elegancką sesję zdjęciową. Każdy pretekst jest dobry, żeby zrobić piękne zdjęcia. A ta sesja na tle innych wypadła naprawdę wyjątkowo. Natalię i Krystiana znałam już wcześniej. Spotkaliśmy się rok temu w październiku na ślubnej sesji plenerowej. Ucieszyłam się, słysząc, że ich rodzina niebawem się powiększy i że zarówno przed porodem jak i po chcą spotkać się ze mną na sesji. Uwielbiam, gdy do mnie wracacie! Przyszłej mamie bardzo zależało, żeby ta sesja ciążowa była inna niż wszystkie, elegancka i gustowna. Na sesję w plenerze było już za zimno (jesień), więc długo i uważnie szukaliśmy lokalu, którego wystrój będzie pasował do naszej koncepcji. W końcu trafiliśmy na restaurację Pod Łososiem. Mieszcząca się przy ulicy Szerokiej w Gdańsku zabytkowa restauracja zrobiła na nas ogromne wrażenie. Drugą część sesji zrobiliśmy w bardziej intymnym klimacie, w domu u Natalii i Krystiana. Jestem ciekawa, co powie Franuś, gdy zobaczy siebie kiedyś na tych zdjęciach. Czy spodoba mu się mama w […]
26 Sty 2017 in fotografia ślubna, by
Lustereczko powiedz przecie
„Lustereczko powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie? Pięknaś Pani jak gwiazdy na niebie, lecz Śnieżka stokroć piękniejsza od Ciebie” Zła Królowa nie miała niestety szczęścia do komplementów. Nawet jej własne lusterko nie chciało dla świętego spokoju przyznać, że jest po prostu najpiękniejsza i zamilknąć ;) Zamiast tego zasiało w jej sercu zazdrość o urodę pewnej królewny, a walka o bycie najpiękniejszą omal nie zakończyła się morderstwem na zlecenie! Dlaczego akurat dziś cytuję ten fragment? Ano dlatego, że mam dla Was zestaw zdjęć z tym właśnie bajkowym motywem. Wszyscy fotografowie uwielbiają lustra – ja również, prawie zawsze, wykorzystuję ten element podczas robienia zdjęć z przygotowań do ślubu. Gdy patrzę na panny młode, które miałam zaszczyt fotografować, to wydaje mi się, że mogłyby spokojnie spytać swoje lusterko, o to kto jest najpiękniejszy w świecie i nie bać się o jego odpowiedź. Nie było przecież żadnej Śnieżki, która mogłaby im zagrozić… bo to ich własna bajka i to one tego dnia były NAJPIĘKNIEJSZE. Każda mała dziewczynka zasługuje na to, żeby pewnego dnia stać się piękną księżniczką, choćby na jedną noc, prawda? ;)
Uważaj, gdzie parkujesz
Pierwsza złota zasada z życia fotografa ślubnego: uważaj, gdzie parkujesz auto, bo możesz niepostrzeżenie zostać obbalonowany i owstążkowany : ) O co chodzi? Odpowiedź poniżej… Na zdjęciach widzicie Kolno, małe miasteczko w województwie podlaskim. Który to dzień?  9 sierpnia 2014 – niby jedna z wielu sobót w roku, a jednak wyjątkowa. Ba! Można powiedzieć, że najważniejsza w całym życiu dla Izy i Huberta. Oto kilka fotografii  zza kulis tego, co mnie wtedy spotkało. Obejrzyjcie… Nie razi Was nic w oczy? To coś na zdjęciach w jaskrawożółtym kolorze to Matiz mojej mamy. Pożyczam go sobie czasem, gdy pracuję w terenie. Zaparkowałam   jak gdyby nigdy nic pod blokiem panny młodej, sfotografowałam jak się maluje, ubiera w ślubną suknię… a potem wyszłam na zewnątrz zobaczyć, co ciekawego dzieje się nieopodal. Nic nie zakłócało ciszy tego upalnego, słonecznego dnia, dopóki obok mojego auta nie zaparkowały kolejne, a od strony osiedla nie zaczęli nadciągać tłumnie kuzyni i wujkowie Izabeli. Z tą przesympatyczną rodzinką widziałam się już nie raz. Kolno to małe miasteczko, wszyscy się znają, a my mieliśmy okazję poznać się podczas wesela jednej z kuzynek panny młodej dwa lata temu. Zdjęcia najwidoczniej musiały się im podobać, skoro zaproszono mnie na kolejne wesele w ich rodzinie : […]